fbpx
Gdzie na masaż we Wrocławiu
Bez kategorii KOBIECE PRZYJEMNOŚCI

Gdzie na masaż we Wrocławiu? Miejsca, które warto odwiedzić! 

Napisane przez
dnia
26 grudnia 2025

Są takie momenty w roku, kiedy ciało domaga się większej uwagi. Zima jest jednym z nich. Mniej światła, mniej ruchu, mniej energii, więcej napięcia, które zbiera się w karku, plecach, szczęce. Do tego głowa — przebodźcowana, zmęczona, nieustannie w trybie „do zrobienia”. Masaż w takim czasie przestaje być luksusem. Staje się realnym wsparciem. Dla ciała i dla głowy. To taka chwila ukradziona przez nas dla nas samych. Ważna, potrzebna, niezbędna, by zachować dystans i energię. U nas to jeden ze sposób radzenia sobie ze stresem, niezawodny, pod warunkiem oczywiście, że trafimy do miejsca, które wie co robi i do człowieka, który rękami czyta nasze ciało bezbłędnie. 

Masaże potrafią zrobić zdecydowanie więcej, niż się spodziewamy. Rozluźniają mięśnie, poprawiają krążenie, pomagają lepiej spać, ale też uczą nas zatrzymania i bycia tu i teraz. Czasem to jedyny moment w tygodniu, kiedy naprawdę nic nie trzeba — nie musimy odpowiadać, reagować, być w gotowości. Wystarczy oddychać i pozwolić komuś zająć się nami przez godzinę czy dwie.

Święta i końcówka roku to zawsze dobry czas na zmiany, na postanowienia, na uważność i odrobinę troski o siebie lub bliskich. Postanowiłyśmy wiec zebrać Wam w tym wpisie miejsca, które warto odwiedzić jeśli szukacie masażu we Wrocławiu. Wszystkie odwiedziłyśmy i przetestowałyśmy osobiście. Do niektórych z nich wracamy. Różne techniki, różne klimaty, różne potrzeby — od twarzy, przez głowę, po całe ciało. Jeśli zastanawiasz się, gdzie pójść na masaż we Wrocławiu, który naprawdę coś zmienia, ten wpis jest właśnie dla Ciebie.

Sprawdź, gdzie na masaż we Wrocławiu?

Masaż Korugi w Daj Sobie Masaż – Reflex Point

Od samego wejścia przez niewyremontowaną jeszcze klatkę jednej z kamienic przy ulicy Włodkowica otwieramy drzwi do miejsca magicznego. Wysokie pomieszczenia. Drewniane stropy. Wiekowa cegła. Klimatyczne oświetlenie. Zapach. Kwiaty. Nawet kocyk na kanapie, by czekając na kogoś można się okryć i schować przed światem. Na stole napar i owsiane ciastka. W miseczce borówki, a obok kolorowy wrzos. I ta cukiernica z łyżeczką i te czarki od pracowni ceramicznej Toczona. Bujany fotel z historią, a w rogu intrygująca rzeźba. W kredensie cuda od lokalnych, wrocławskich rzemieślników i regionalne smakołyki. Kochamy takie detale i takie miejsca. Zachwycają nas po prostu i sprawiają, że naprawdę doceniamy nasze życie i naszą drogę. No ale do brzegu, to w końcu nie jest wpis o miejscach, a o masażach ☺   

Jesteście ciekawi, gdzie nas tym razem poniosły nogi? Jesteśmy na masażu korugi, w miejscu o nazwie Reflex Point. Trafiamy w ręce Patryka, którego w Internetach znajdziecie pod jakże wdzięczna i trafioną nazwą Daj Sobie Masaż. Bo co piękniejszego możemy sobie dać, jak nie uważność  i troskę o nas samych. 

Masaż korugi

Masaż korugi – idziemy o zakład, że większość z Was nigdy w życiu nie słyszała tej nazwy. To nowinka na rynku, niewiele miejsc wykonuje masaż korugi, a doświadczenie to jest tak samo zaskakujące i egzotyczne jak jego nazwa. 

Korugi to masaż twarzy. Najdziwniejsze masażowe doświadczenie w naszym życiu. Jest mocny, głęboki i intensywny jak diabli, ale nie przekracza granicy bólu nie do wytrzymania. Cała procedura trwa około dwóch godzin. 

Efekty? Już po jednym masażu twój podbródek wygląda inaczej, widzisz kształt swoich kości policzkowych i owal twarzy wygląda na podniesiony. Twarz jest jakby mniejsza, a na pewno mniej opuchnięta. Po masażu twarz jest wyraźnie rozgrzana, a ciało zmęczone. Wychodzicie lekko nieprzytomne, jakby ktoś Was wyrwał z innego świata. Zaskakujące. Naszym zdaniem absolutnie petarda. 

To masaż dla osób, które nie boją się intensywnych doznań i szukają realnych, widocznych efektów, a nie tylko relaksu.

Korzyści masażu korugi:

  • Bezinwazyjne, manualne modelowanie owalu twarzy
  • Wyraźna redukcja obrzęków i zastojów limfatycznych
  • Głębokie rozluźnienie mięśni twarzy i powięzi
  • Poprawa napięcia skóry oraz jej elastyczności
  • Zaznaczenie kości policzkowych i linii żuchwy
  • Zmniejszenie opuchnięcia i uczucia „ciężkiej” twarzy

Masaż korugi to półtorej godziny pełnej troski i skupienia nad sobą. Naszym zdaniem niezwykłe doświadczenie. Na pewno powtórzymy. 

Masaż kobido w Naturalne Piękno Magdalena Putyło

Czytając trochę o masażu korugi wydał nam się odrobinę podobny do masażu kobido. Popędziłyśmy więc na masaż kobido, który od dawna już zachwyca swoimi efektami i stał się jednym z najpopularniejszych masaży twarzy wybieranych głównie przez kobiety.  

Ten masaż pewnie znacie albo przynajmniej o nim słyszałyście. My parę razy miałyśmy już okazje wcześniej korzystać z masaży kobido na twarz. Wspomnienia pozostawiły w nas mocno bólowe, dotyk balansujący na granicy. Tym razem trafiłyśmy od miejsca, w którym masaz kobido jest delikatny, relaksujący, bez doświadczanej wcześniej siły. Efekty daje zaskakujące. Już po pierwszym zabiegu twarz się rozprężyła jakby wyrzucając w głowy wszystkie napięcia. 

Masaż twarzy kobido

to japoński rytuał, który łączy głęboki relaks z widocznymi efektami estetycznymi.

Jest intensywny, ale jednocześnie niezwykle kojący – pozwala rozluźnić napięcia, które gromadzą się w twarzy, karku i szyi. Regularnie wykonywany poprawia owal twarzy, wygładza rysy i dodaje skórze świeżości. Kobido pobudza krążenie oraz naturalne procesy regeneracyjne, dzięki czemu cera staje się bardziej promienna. To masaż dla osób, które szukają naturalnej alternatywy dla zabiegów medycyny estetycznej. Efekt liftingu widoczny jest już po pierwszej wizycie, choć oczywiście wykonywany w serii przyniesie najbardziej spektakularne efekty. 

Korzyści masażu kobido: 

  • Bezinwazyjny, niechirurgiczny lifting twarzy
  • Poprawione ukrwienie oraz dotlenienie skóry
  • Redukcja napięcia mięśniowego 
  • Poprawiony drenaż limfatyczny, czyli zmniejszone sińce i opuchlizna
  • Głębokie odprężenie

Masaż kobido, który wykonała nam Magda to coś zupełnie innego niż zwykły masaż twarzy – to chwila spokoju, która zaczyna się już w momencie, gdy kładziesz się na miękkim fotelu i skupiasz na własnym oddechu. Ten japoński rytuał to delikatna, a zarazem precyzyjna praca dłoni, która rozświetla cerę, rozluźnia napięcia i daje uczucie lekkości. Ruchy są rytmiczne i wyważone, jakby prowadziły Cię w stan błogiego odprężenia – twarz staje się bardziej promienna, a owal wygląda naturalnie uniesiony bez igieł czy skalpela. Po sesji skóra wydaje się gładsza, napięte miejsca miękkie, a głowa po prostu lżejsza. To nie „zabieg”, to moment troski i obecności, który zostawia Cię z uczuciem spokoju i świeżości. Idealne, jeśli chcesz zadbać o siebie w sposób łagodny, naturalny i piękny. Zdradzimy Wam, że Magda robi tam także masaże kobido na ciało. Nie możemy się doczekać, żeby je też przetestować. 

Masaż mioplastyczny twarzy w Yin Spa. 

Zastajemy jeszcze na chwilkę przy masażach twarzy. Ostatnia, również ciekawa i egzotyczna propozycja od nas to masaż mioplastyczny twarzy, tym razem w Yin Spa.  

Yin Spa to podziemna oaza dobra dla Twojego ciała. Uwielbiamy ludzi, którzy zwracają uwagę na detale. Odpowiednia temperatura. Szerokie, wygodne, podgrzewane łóżko. Napar w szklaneczce zakupionej na Młynach. Kryształowy wazonik z suszkami. Mgiełka delikatnie opadająca Ci na rozgrzaną masażem twarz. Muzyka, która towarzyszy masażowi nie odbierając mu pierwszeństwa. I ręce dziewczyny, która swoim dotykiem pomaga Ci odpłynąć, odpuścić, zwolnić. 

Masaż mioplastyczny

to zaawansowany masaż twarzy, który łączy pracę na mięśniach, powięziach i głębokich strukturach twarzy, skupiając się zarówno na relaksie, jak i realnej poprawie napięcia skóry. Płynne, ciągłe i intensywne ruchy, które nie przekraczają granicy bólu, a od pierwszej minuty budują zaufanie. To nie tylko masaż, to trochę rytuał, podczas którego masażystka wygląda jakby w transie tańczyła. Niezwykle patrzy się na to z boku. Jeszcze lepiej oddać się w jej ręce i z zamkniętymi oczami doświadczać. Przyszłyśmy na masaż mioplastyczny. Dostałyśmy skrojone pod nas rytuały wykorzystujące wszystko co najlepsze z różnych rodzajów i technik masażu twarzy.

W porównaniu do masażu kobido i masażu korugi, masaż mioplastyczny jest bardziej miękki w odczuciu, ale równie skuteczny – skupiony na głębokim rozluźnieniu i indywidualnych potrzebach twarzy. 

Korzyści masażu mioplastycznego:

  • Głębokie rozluźnienie mięśni twarzy i szyi
  • Poprawa napięcia i elastyczności skóry
  • Redukcja napięć nagromadzonych w szczęce, żuchwie i karku
  • Naturalne uniesienie owalu twarzy
  • Poprawa krążenia i dotlenienia tkanek
  • Uczucie wyciszenia i głębokiego odprężenia całego ciała

Każda z nas dostała coś innego, coś czego nasze twarze, ciała i głowy potrzebowały najbardziej. W tej konkretnej chwili. Holistyczne podejście do człowieka i jego potrzeb to chyba jeden z wyróżników tego miejsca. Oprócz ludzi, którzy przez dotyk docierają do innych ludzi. Chcemy tu wrócić, jak najszybciej. Następne w kolejności będą egzotyczne rytuały z całego świata, może zdecydujemy się na masaż lomi lomi… 

Aha i wnętrze jest zachwycające. Proste, puste, mroczne, z cegły, ozdobione rzeźbami i zdjęciami. Nic tam nie rozprasza Waszej uwagi. A po masażu warto zajrzeć na górę do Gosi Karkochy do Idy i zjeść coś pysznego. Połączenie idealne, no lepiej się po prostu nie da.

Twarz możemy uznać za zaopiekowaną, wymasowaną i wypieszczoną. Czas na głowę. Dosłownie.

Masaż głowy w Yamakoz Head Spa

To jedno z tych doświadczeń, które naprawdę nas zaskoczyło. Dwie godziny tylko dla głowy — podkreślamy: dla głowy, nie dla twarzy. Na początku wydawało nam się to niemal niemożliwe. Bałyśmy się, że zwyczajnie się znudzimy. Ale wiecie co? Nasze głowy tego bardzo potrzebowały.

Dwie godziny masażu, miziania, delikatnego „kiziania”, ciągnięcia za włosy, kojącego szumu i dotyku wody o różnym natężeniu. W trakcie pojawia się też maseczka w płachcie na twarz, a na koniec suszenie włosów. 

Otwierasz drzwi i w jednej chwili zapachy, muzyka i atmosfera przenoszą Cię do innej rzeczywistości. Egzotycznej, spokojnej, pięknej i bardzo prostej. W 100% skupionej na Tobie. Jest w tym miejscu dobra energia. Niby to „tylko” dwie godziny, a wstajesz naprawdę zrelaksowana, wyciszona i odprężona. Nasze wyobrażenia o tym, jak taki rytuał wygląda, zupełnie rozmijały się z rzeczywistością. To coś świeżego, innego, bardzo przyjemnego. Lubimy takie zaskoczenia — szczególnie zimą, kiedy zmęczenie daje się we znaki.

To doświadczenie nieoczywiste i pewnie nie dla każdego — ale jeśli czujecie zmęczenie głowy, natłok myśli i przeciążenie, może się okazać strzałem w dziesiątkę. Będziecie zachwycone jeśli jesteście fankami „dotykania głowy”.  Raj.

Korzyści masażu głowy:

  • Głębokie odprężenie i wyciszenie układu nerwowego
  • Redukcja napięcia nagromadzonego w głowie, karku i szyi
  • Poprawa jakości snu i koncentracji
  • Uczucie lekkości w głowie i „czystszych” myśli
  • Poprawa krążenia skóry głowy
  • Ogólne poczucie regeneracji i spokoju

PS. Zapamiętałyśmy też domowe rogaliki. O mamo. Tak pyszne, że nie skończyło się na jednym. Wszędzie człowieka skuszą, nawet jak na masaż głowy idzie to i tak coś zeżre 🙂

Trochę egzotyki, czyli pora na masaże ciała we Wrocławiu

Dobra, pędzimy dalej. Czas zadbać o ciało.

W końcu nie każdy lubi dotykanie twarzy czy głowy, a dla wielu z nas masaż to przede wszystkim kontakt z ciałem. Zostajemy więc w egzotycznych klimatach — Azja, jak widać, od zawsze mocno związana jest z beauty, self care i głębokim relaksem.

Kto zna masaż tajski? A może ktoś z Was był w Azji i wydał połowę budżetu nie na zakupy, nie na koktajle, nawet nie na jedzenie — tylko na masaże? Tak, to my. Podczas trzytygodniowej podróży po Tajlandii masaż stał się naszym codziennym rytuałem i wakacyjnym guilty pleasure. Masaże stóp zmęczonych spacerami po zatłoczonym Bangkoku, masaże całego ciała w namiotach na plaży, gdzie szum wody i śpiew ptaków robiły z tego doświadczenie niemal mistyczne. Wspominamy to do dziś z ogromnym sentymentem. My chcemy na wakacje…

W zastępstwie egzotycznych podróży odwiedziłyśmy dwa miejsca we Wrocławiu, które — choć na chwilę i choć odrobinkę — przypomniały nam tamte doświadczenia sprzed lat.

Masaż tajski i masaż gorącą świecą w Thai Bali Spa 

To miejsce znamy bardzo dobrze — chodzimy tu regularnie od kilku miesięcy i przetestowałyśmy absolutnie całą kartę masaży. Dwa wybieramy jednak najczęściej: klasyczny masaż tajski (Iza) oraz masaż gorącą świecą (Agata). To dwa zupełnie różne doświadczenia.

Masaż tajski i masaż gorącą świecą

Masaż tajski wykonywany jest w ubraniu, bez użycia kosmetyków. Skupia się na pracy z ciałem poprzez ucisk, rozciąganie i mobilizację. Masażysta naciska, wygina, rozciąga i trafia dokładnie tam, gdzie ciało najbardziej tego potrzebuje.

Masaż gorącą świecą to zupełnie inna historia. Rozgrzany wosk i ciepło dłoni masażysty powoli rozluźniają ciało. Tu wszystko dzieje się miękko, spokojnie i zmysłowo. Ciało poddaje się bez oporu, a głowa bardzo szybko odpuszcza.

Efekt? W obu przypadkach podobny. Mniej bólu. Więcej luzu. Głębokie odprężenie i wyciszenie.

Jeśli jesteście ciekawi, co jeszcze czeka na Was w Thai Bali Spa — zajrzyjcie do naszego osobnego wpisu na blogu, gdzie dokładnie opisałyśmy całą ofertę i nasze doświadczenia TUTAJ.

Korzyści masażu tajskiego:

  • Głębokie rozluźnienie napiętych mięśni
  • Poprawa elastyczności i zakresu ruchu
  • Redukcja bólu pleców, karku i stawów
  • Pobudzenie krążenia i przepływu energii w ciele
  • Uczucie „lekkości” i większej swobody ruchu
  • Regeneracja po stresie i długim siedzeniu

Korzyści masażu gorącą świecą:

  • Intensywne odprężenie i wyciszenie układu nerwowego
  • Głębokie rozgrzanie i rozluźnienie mięśni
  • Nawilżenie i odżywienie skóry
  • Redukcja napięcia i stresu
  • Poczucie komfortu, bezpieczeństwa i ukojenia
  • Idealny masaż na zimę i przemęczenie

Masaż balijski w Thai Organic

Drugie miejsce z egzotycznymi masażami, do którego wracamy regularnie i które nigdy nas nie zawiodło, to Thai Organic – Orient Masaż.

Tym razem wybrałyśmy masaż balijski. Od pierwszych minut czuć, że to doświadczenie prowadzone z uważnością — spokojne, rytmiczne, bardzo osadzone w ciele. Ruchy są płynne, momentami wyraźniejsze, ale zawsze bezpieczne i kojące. Nic tu nie jest przypadkowe ani zbyt szybkie. Dłonie terapeuty konsekwentnie pracują z napięciami, które nosimy w plecach, ramionach, karku. Ciało stopniowo mięknie, a głowa w końcu odpuszcza.

Po masażu zostaje przyjemne zmęczenie i uczucie lekkości. To jeden z tych zabiegów, po których wychodzi się spokojniejszą, bardziej obecną i wyraźnie „w sobie”. Idealny wybór wtedy, gdy czujemy, że jesteśmy przeciążone — fizycznie i mentalnie — i naprawdę potrzebujemy się zatrzymać.

Warto też wspomnieć o samym miejscu. Salon masażu Thai Organic jest dopracowany w detalach — wnętrze, zapachy, światło, materiały. Nie czujesz się tu jak w gabinecie masażu, raczej jakbyś na moment przeniosła się w inną rzeczywistość. Spokojniejszą. Cieplejszą. Egzotyczną. 

Uważność w dotyku

Jest też coś, czego nie da się wyuczyć z podręczników. Uważność w dotyku. Spokój rąk. Umiejętność słuchania ciała drugiego człowieka bez pośpiechu i bez presji efektu. Azjatyckie szkoły masażu od pokoleń opierają się na pracy z ciałem jako całością — bez oddzielania mięśni od emocji, napięć od codziennego stresu. I to się tu czuje. Naturalnie. Bez egzotyki na pokaz. Po prostu w jakości dotyku. To jest coś, co zwyczajnie uwielbiamy. Nawet jeśli dzieli nas bariera językowa i czasem ciężko porozumieć się słowami, ich ręce po prostu czują nasze ciała i bezbłędnie wyłapują ich potrzeby. 

Korzyści masażu balijskiego:

  • Głębokie rozluźnienie napiętych mięśni
  • Redukcja stresu i przeciążenia układu nerwowego
  • Poprawa krążenia i dotlenienia tkanek
  • Uczucie lekkości i regeneracji całego ciała
  • Wsparcie w stanach zmęczenia i wypalenia
  • Poprawa jakości snu i ogólnego samopoczucia

Masaż limatyczny, czyli limfo drenaż w Fit Body Studio

Przygotowując się do tego wpisu odwiedzałyśmy jeszcze jedno miejsce i przetestowałyśmy rodzaj masażu, którego wcześniej nie znałyśmy. LimfoDrenaż, czyli drenaż limfatyczny ciała, ale wykonywany przez maszynę. 

Jak wygląda limfodrenaż

Ubieracie kombinezon, który pompując i odpompowując powietrze powoduje ucisk określonych partii Waszego ciała. Bezbolesne. Jedyny minus jest taki, że przez czas trwania masażu / zabiegu jesteście unieruchomione i nawet z komórki ciężko skorzystać o czytaniu książki czy gazety nie wspomnę, ale w sumie … jak już idziecie zadbać o siebie i zrobić coś dobrego dla własnego ciała może warto poświecić te godzinę i odciąć się od świata.  

Efekty limfodrenażu:

  • Niweluje wodny cellulit 
  • Ujędrnia ciało
  • Poprawia metabolizm
  • Pobudza przepływ krwi i limfy
  • Usuwa zastoje wodne z organizmu
  • Oczyszcza organizm z toksyn 
  • Łagodzi uczucie „ciężkości nóg”
  • Zapobiega powstawaniu żylaków

Drenaż limfatyczny z wykorzystaniem technologii fajnie zrobić sobie w serii, szczególnie jeśli skarżycie się na ciężkie nogi. Przynosi ulgę i daje uczucie lekkości. Z naszej perspektywy jednak bardziej traktujemy to jak zabieg na ciało, nie masaż. Masaż jest dla nas nierozerwalnie związany z człowiekiem i dotykiem dłoni, bezpośrednim ludzkim kontaktem i pewnego rodzaju personalizacją, indywidulanym podejściem do naszych ciał i problemów. Tego potrzebujemy i tego szukamy.

Masaż w domu, czyli najlepsze na koniec!

I na koniec zostawiliśmy najlepsze, czyli wszędzie dobrze ale w domu … wiadomo, najlepiej ☺

Masaż na Kółkach

Każdy masaż, który odbyłyśmy dał nam to, czego potrzebowałyśmy. Za każdym razem było to nowe miejsce, nowe doświadczenie, nowy człowiek. Czasem stawiałyśmy na relaks, czasem na pielęgnację, czasem na walkę z bólem. Każdy w tych masaży miał jeden minus. Po zakończeniu musiałyśmy się ubrać, wsiąść w auto i przebić się przez korki do domu. Kończąc przygotowania do tego wpisu postanowiłyśmy przetestować ofertę jeszcze jednej osoby, która zajmuje się masażami. Tym razem zaprosiłyśmy ją od nas do domu. 

Nic lepszego nie mogło nam się przydarzyć. Wybrałyśmy masaż relaksacyjny, klasykę, która wtedy była nam najbardziej potrzebna. Jola, choć masowała nas po raz pierwszy, idealnie wyczuła nasze ciała. Każde napicie, głęboko ukryte pod stosem codziennych trosk znalazła i katowała je tak długo, aż zniknęło bez śladu zostawiając  jedynie delikatny zakwas. Długie, głębokie, płynne ruchy i idealne czucie ciała – to przewaga, którą mają fizjoterapeuci. A cała otoczka doświadczenia była dla nas optymalnie komfortowa. Własny dom, ulubiona muzyka, świecie w takiej ilości, jak lubimy i o zapach, które nas koją. Do tego wszystkiego pa zakończeniu po prostu wskoczyłyśmy pod własną kołderkę i mogłyśmy się relaksować nie przerywając tego doświadczenia. Odpaliłyśmy świąteczny hit Netflixa, zaparzyłyśmy sobie gorące kakałko, nie włączyliśmy telefonów. Było idealnie. Po prostu. Jeśli mogłybyśmy powtarzać to doświadczenie raz w tygodniu byłoby idealnie. 

Day Spa 15 minut od Wrocławia, czyli odkryj uroki Zamku Topacz 

W tej części wpisu Gdzie na masaż we Wrocławiu podrzucamy Wam jeszcze jedno miejsce, które w samym Wrocławiu co prawda nie jest, ale dotrzecie tam w 15 minut. Jeśli szukacie pomysłu na dzień dla siebie, pełen troski, smaku, relaksu, poza miastem, sprawdźcie ofertę Zamku Topacz. Ucieczka od zgiełku miasta czasem potrzebna jest każdemu. Nie zawsze jednak mamy czas i możliwości, by uciec gdzieś w górki, do lasu czy na wieś pośrodku niczego. Zamek Topacz to ciekawa i kompletna odpowiedz dla tych, którzy potrzebują się zrelaksować, naładować baterię, zadbać o siebie i odrobinkę się rozpieścić.

Kompleks Topacz

Day spa, z noclegiem lub bez, z wyborną kuchnią i dodatkowymi atrakcjami na wyciągniecie ręki. Kompleks jest spory, ale zachowuje kameralny charakter. Znajdziecie tam noclegi w standardzie 4 lub 5*. Na miejscu restauracja z autorską kuchnią, która rozpieści Wasze podniebienia i pozwoli Wam Odkryć smaki Dolnego Śląska. Art Spa, które w ofercie ma nie tylko masaże ( my przetestowałyśmy masaż gorącymi kamieniami), ale też bardzo bogatą propozycję zabiegów na twarz i ciało z wykorzystaniem nowoczesnych technologii i ciekawych marek kosmetycznych. 

Na miejscu czeka na Was również nie lada gratka w postaci Muzeum Motoryzacji z zachwycającymi dech w piesiach okazami samochodów oraz wisienka na torcie, czyli skansen upamiętniający kultowy polski serial Świat wg Kiepskich. Jeśli traficie tam latem, na pewno zachwyci Was teren zielony wokół kompleksu, staw, ścieżki spacerowe, polana z letnim beach barem, a zimą Park Iluminacji rozświetlony milionem świateł. 

Odwiedziny w Zamku Topacz to dobra opcja jeśli nie macie czasu na urlop, ale potrzebny wam kompleksowy reset i odrobina luksusu.  

A Wy macie swoje relaksacyjne rytuały lub miejsca, które pomagają Wam przetrwać gorszy czas? Podrzućcie nam Wasze pielęgnacyjno – relaksacyjne miejsca i doświadczenia, które powinnyśmy poznać.  

Ps. Przypominamy, nie ważne czy odwiedza Was Gwiazdor czy Mikołaj – troska o siebie i Wasze potrzeby niech będą priorytetem, nie tylko w te święta. 

TAGS
TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

ZOSTAW KOMENTARZ

Szukaj
Wrocław Kobiecym Okiem to my
Agata i Iza
Wrocław

Wrocław to nasze miasto. Wybrałyśmy je do życia. Lubimy jego klimat, atmosferę, energie, smaki ... Czujemy się tu jak w domu. Poznajcie miasto naszych zmysłów ...