fbpx
Petits Fours Cafe
KOBIECE SMAKI

Petits Fours Cafe – wrocławska cukiernia artystyczna. Na śniadanie tak, a na deser?

Napisane przez
dnia
5 stycznia 2019

Do tej pory ulica Sienkiewicza kojarzyła nam się głównie w Ogrodem Botanicznym, a potem z pysznymi makaronami serwowanymi w Ragu – relację z naszej wizyty w Ragu znajdziecie tutaj. Od połowy listopada dochodzi kolejny punkt na naszej gastro mapie – wrocławska cukiernia artystyczna Petits Fours.

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

Co serwują? Jak nam smakowało? Czy warto ich odwiedzić? Już opowiadamy 🙂

Petits Fours oferuje coś, co zwróciło naszą uwagę. Śniadania. Pierwszy plus dla rannych ptaszków, Petit Fours serwuje je od samego rana (otwierają się już o 7.00). Dziewięć pozycji śniadaniowych. My przetestowałyśmy jajka a’la Benedykt z sosem holenderskim i pudrem z prosciutto.  Muffinka angielska (nie jadłam wcześniej) pyszna. Szpinak duszony z czosnkiem fajnie przygotowany i smaczny. Do tego rozpływające się na talerzu jaja poche … Dobre to było i decydowanie warte swojej ceny (18 pln).

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

Na drugi ogień poszły kiełbaski jagnięce (samodzielnie przez nich wyrabiane) z salsą pomidorowo-paprykową i oczywiście jajem sadzonym, w zestawie z angielską muffiną. Ładnie podane, okraszone sporą ilością świeżej zieleniny. O matko, jakie to było dobre. Naprawdę wyborne. Jedne z lepszych kiełbas jakie jadłam od dawna. Przyprawione, obłędnie smaczne. Porządny kawał śniadania. Gwarantuję, mięsożercy będą zachwyceni (24 pln)!

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

Następnym razem wpadniemy na pancakes z kremem z białej czekolady i musem malinowym oraz na hummus z miętą. I na pewno wrócimy na kiełbaski. Biją na głowę wszystkie frankfurterki jakie serwują wrocławskie śniadaniownie.

Z ciekawostek powiem Wam jeszcze, że Petits Foours nawiązał współprace z pizzerią Mania Smaku i ich jagnięce kiełby trafią na pizzę. To może być wyborne połączenie. A ponieważ z Manii Smaku zamawiamy systematycznie na pewno niebawem sprawdzimy jak ten duet smakuje.

W menu Petits Fours znajdziecie oczywiście także całą masę słodkości, bo od tego zaczynali i z tego chcą słynąć. Desery a la carte – beza z nadzieniem (20 pln), makaronik francuski (25 pln), Delicja (24). Oprócz tego przeróżne smakołyki wystawione za ladą, można patrzeć, przebierać i ocierać ślinkę na sam ich widok.

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

Beza okazałą się strzałem w dziesiątkę, wyszła im wybornie i zniknęła z talerza w minutę. Bardzo ciekawe połączenie owoców i kolendry, zaskakujące, odważne, ciekawe i bardzo smaczne.  

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

Rozczarował nas niestety ptyś. Krem trochę bez smaku, zdecydowanie za słodki, choć słodkości pochłaniamy w każdej ilości . Ciasto jakby wczorajsze, zeschnięte i zleżałe. Szkoda bardzo, bo liczyłyśmy na kolejne mega pyszne miejsce ze słodkościami we Wro. Może to jednorazowa wpadka, na pewno wrócimy, by przy kolejnej okazji przetestować raz jeszcze.W pamięci zapisujemy smak bezy 🙂

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

Zostały makaroniki … no niestety za cholerę nie umiem odkryć magii i fenomenu tego deseru. Wyglądają pięknie, smakują przeciętnie. Desery serwowane nieopodal przez Słodkiego Chłopaka (relacja tutaj) naszym zdaniem są o niebo lepsze.

Jak są słodkości, wiadomo, nie mogło zabraknąć kawy. W Petits Fours serwują Musetti. Oprócz kawowych klasyków (6-12,5 pln) możecie się skusić na kawy smakowe. My testowałyśmy latte makaronikowe oraz latte solony karmel (zależnie od rozmiaru 13-15 pln). Na plus niewątpliwie dekoracja – jak możecie się domyślić wersja makaronikowa udekorowana jest małymi makaronikami, wygląda pięknie i kolorowo. Zasłodzenie 100% gwarantowane, jeśli ktoś lubi – będzie zachwycony.

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

To co nam nie pasowało to kubki, w których Petits Fours serwuje kawę. Ja wiem, że takie kubki są teraz modne i pojawiają się w coraz większej liczbie miejsc, ale mi kawa z plastiku nie smakuje. Lubię czuć w ręku solidny kawał szkła, lubię wyszukane formy, podwójne dna, fikuśne uchwyty, lubię klasyczne porcelany i nowoczesny design, ale plastiku nie lubię.

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

Są też kawy na zimno, trochę mało zrozumiałe biorąc pod uwagę porę roku, ale może po prostu szykowali się na otwarcie wcześniej i tak już zostało. Na pewno w lecie wpadniemy przetestować. Szczególnie, że Petits Fours współpracuje z wrocławskim Krasnolódem, może więc być całkiem pysznie.

Oferta napojów jest dość rozbudowana. Herbaty klasyczne (8 pln), z dodatkami (13 pln), czekolady (10-13 pln). Szczególnie warte polecenia są mleczne koktajle (16 pln) i świeżo wyciskane soki w wersji nie tylko grejpfrut / pomarańcz (16-16 pln).    

Na koniec parę słów o samym lokalu. Jak ich odwiedziłyśmy jeszcze nawet nie mieli szyldu, ale widziałam, że już wisi. W środku dosłownie kilka stolików i jeden długi blat przy oknie. Fajny, prosty wystrój, drewniane stoliki z artystycznie wplecionym szkłem. Świeże kwiaty. Nowoczesne lampy. Przeszkolona ściana od strony ulicy fajnie doświetla wnętrze lokalu. Zamówienia składacie przy kasie. Na dzień dobry karafka świeżej wody do stolika.

Petits Fours Cafe

Petits Fours Cafe

Jest też spora szansa, że uda Wam się zaparkować w miarę blisko, to jeden z powodów dla których coraz rzadziej wybieramy restauracje i kawiarnie w samym centrum miasta.

Petits Fours to miejsce, które warto odwiedzić. Dzieci powinny być zachwycone. Miłośnicy makaroników także. Nasze serca skradły ich śniadania. Czuję, że jagnięce kiełbasy własnej roboty zawojują Wrocław. Kilka rzeczy wymaga jeszcze dopieszczenia, ale jestem dobrej myli. Byliście już u nich? Jak Wasze wrażenia? No i koniecznie dajcie nam znać, czy makaroniki to hit, którego nie rozumiemy, czy podobnie jak my macie problem ze zrozumieniem ich fenomenu?

Życzymy Wam Kochani cudownego Nowego Roku. Niech będzie dla Was łaskawy. Niech pozwoli Wam spełniać marzenia. Niech smakuje pysznie. Dużo miłości.

Petits Fours :

Adres : ul. Sienkiewicza 30d; 50-335 Wrocław

www: http://petitsfours.pl

FB: https://www.facebook.com/PetitsFoursCafe/

: 504 246 540

Godziny otwarcia : pn.-czw. 07.00-20.00; pt. 07-21.00; sob. 08.00-21.00; niedz. 08.00-20.00

***

Ps. Podoba Ci się wpis? Znalazłeś tu coś ciekawego, inspirującego, przydatnego? Bardzo się cieszymy! Pokaż nam, że jesteś z nami i że to co robimy ma sens. Polub stronę Wrocław Kobiecym Okiem, udostępnij ją u siebie, zaproś znajomych do polubienia, daj lajka, pokaż serducho. Oznaczaj nas w swoich instastories. Komentuj. To dla nas bardzo ważne. Dziękujemy!

TAGS
TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:
2 komentarze
  1. Odpowiedz

    Alex

    8 stycznia 2019

    Nie chcę być uszczypliwa ale muszę zwrócić uwagę na dwie sprawy. Kubki NIE są wariacją z plastiku! Są to ekologiczne naczynia firmy Huskee, nie będę tu przybliżać z czego są zrobione bo uważam, że w ramach lekcji powinny panie zgłębić ten temat same :). Co do nieświeżości ptysia sprawa jest dość prosta i oczywista… po pierwszym zasmakowaniu go i wątpliwości co do smaku od razu powinno podejść się do obsługi! W takich miejscach pracują młodzi ludzie, którzy dopiero nabywają wiedzę i doświadczenie, jasne jest to że będą popełniać błędy i to właśnie na nich się uczą(zresztą jak każdy z nas). Dlatego tak na prawdę nie ważne gdzie się stołujemy zawsze jeśli mamy jakieś uwagi należy je przekazać osobą odpowiedzialnym za nie. Inaczej obsługa nie zdaje sobie pojęcia z błędu a panie będą nie do końca usatysfakcjonowane i błędne koło się zamyka.
    Uważam, że wasz blog jest na prawdę interesujący i staracie się dopiąć wszystko na ostatni guzik (co widać po pięknych zdjęciach, wyczuciu smaku, języku w jakim piszecie bloga, całego stylu!). Osobiście brakowało mi kobiecego spojrzenia na Wrocław w mediach społecznościowych, bo kocham to miasto (tutaj właśnie dorastałam i nadal się rozwijam) więc wielkie chapeau bas za to co robicie! Potraktujcie więc moją uwagę co do wpisu jako małą podpowiedź, jakoby wasz blog był jeszcze lepszy i rzetelniejszy!
    Czekam na więcej Wrocławia Kobiecym okiem! c:

    • Odpowiedz

      Wrocław Kobiecym Okiem

      8 stycznia 2019

      Cześć Alex 🙂
      Bardzo Ci dziękujemy za ten komentarz, to dla nas mega cenne.
      Odnośnie kubków, dobrze wiedzieć, że to ekologiczny produkt! Super, że coraz więcej miejsc szuka takich nowinek i je wykorzystuje u siebie. Rozumiem też, skąd ich rosnąca popularność w gastronomii. Nie zmienia to jednak faktu, że nam kawa zdecydowanie bardziej smakuje w szkle, które nota bene też jest ekologiczne.
      Jeśli zaś chodzi o zwracanie uwagi – możesz nam wierzyć na słowo, że zawsze, gdy ktoś z obsługi pyta o wrażenia mówimy szczerze, prosto z mostu co było super, a co wymaga poprawy. Jeśli nikt z obsługi nie pyta – samodzielnie zwracamy uwagę tylko w przypadkach, gdy naprawdę dali z czymś bardzo mocno ciała … Ptyś, który nam nie smakował nie kwalifikował się do tego. Mamy nadzieję, że to była jednorazowa wpadka, może był wczorajszy, może po prostu mamy inne wyobrażenie smaku ptysia … niemniej jednak mocno dopingujemy i trzymamy kciuki za to miejsce, bo rokuje bardzo fajnie.
      Wielkie dzięki za dobre słowo, fajnie wiedzieć, że jesteś z nami, że czytasz i doceniasz naszą prace 🙂
      Do poczytania niebawem 🙂
      Agata & Iza

ZOSTAW KOMENTARZ

Szukaj
Wrocław Kobiecym Okiem to my
Agata i Iza
Wrocław

Wrocław to nasze miasto. Wybrałyśmy je do życia. Lubimy jego klimat, atmosferę, energie, smaki ... Czujemy się tu jak w domu. Poznajcie miasto naszych zmysłów ...

Najnowszy wpis